Za oknem pogoda coraz bardziej jesienna, a nocne niebo coraz częściej zakrywają grube deszczowe chmury. Warunki znów nie dopisują obserwacjom. Udało mi się jednak znaleźć alternatywę w ramach tzw. wirtualnych obserwacji. Oferta jest dość bogata. Wiele portali astronomicznych oferuje galerie zdjęć wykonywanych zarówno przez profesjonalistów jak i amatorów. Korzystając z takich stron poszerzałam swoją wiedzę w zakresie astronomii oraz podziwiałam piękno wszechświata .
To było jednak dla mnie za mało…

Jeszcze podczas Międzynarodowego Roku Astronomii(2009) byłam na wykładzie astronomicznym na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika. Usłyszałam tam o projekcie microObservatory, w którym za pomocą Internetu udostępnia się wszystkim zainteresowanym darmowy dostęp do sieci małych zdalnych teleskopów. Postanowiłam skorzystać z okazji i ruszyłam na stronę microObservatory.

Ale najpierw o samych teleskopach.
Teleskopy projektu microObservatory zostały opracowane przez naukowców z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics i są rozmieszczone głównie w obserwatoriach zaprzyjaźnionych z Center for Astrophysics na terenie Stanów Zjednoczonych. Mają niecały metr wysokości (ok. 90 cm) i zwierciadła o średnicy 15 cm. Zamiast okularu teleskopy te mają zamontowane kamery CCD.

Wpisując w wyszukiwarce microobservatory.org znalazłam się na stronie „Observing with NASA” skąd można przejść do sterowania teleskopem poprzez zakładkę Control Telescope. Cała strona, jak i wszystkie przewodniki użytkownika są oczywiście w języku angielskim.
Sterownie teleskopem jest bardzo proste. Na stronie głównej „portalu użytkownika” znajduje się 5 kategorii obiektów, które można zaobserwować. Mnie zaciekawił „Colorful cosmos” (Kolorowy Wszechświat), wybrałam wiec tę kategorię.

  1. Pierwszy krok to zapoznanie się z lokalizacją teleskopów, które wykonają dla mnie zdjęcia. Są to dwa instrumenty znajdujące się na wschodnim i zachodnim wybrzeżu stanów Zjednoczonych.
  2. Wybór obiektu. Do dyspozycji mam 4 piękne mgławice:
    • Oriona (M42)
    • Hantle (M27)
    • Lagunę (M8)
    • Pierścień (M57)

    Tym razem postanowiłam wybrać Mgławicę Oriona, mój ulubiony obiekt z Katalogu Messiera.

  3. Teraz czas na wybór filtrów. Aby zdjęcie było kolorowe musiałam otrzymać trzy zdjęcia zrobione za pomocą filtrów: czerwonego, zielonego i niebieskiego, które następnie należało połączyć.
  4. Ostatnim krokiem było podanie swojego maila, na który zostaną przysłane zdjęcia.
  5. Gdy „zamówienie” zostało złożone pozostało mi tylko czekać na zdjęcia. Czas oczekiwania wynosi ok. 48 godzin.

Niestety nie wszystkie zamówione przeze mnie poprzednio fotografie były dobrej jakości. Kilka, które otrzymałam ostatnio było prześwietlonych, albo zawierało jakiś przypadkowy fragment nieba. Nawet próby obróbki w odpowiednim programie nie dały większych efektów. Niektóre zamówienia w ogóle nie doszły. Trzeba się także liczyć ze złą pogodą.

    nieudane zdjecie mgławicy Laguna

    nieudane zdjecie magławicy Pierścień - obiekt nie jest dostrzegalny

Gdy otrzymałam już swoje zdjęcia Mgławicy Oriona okazało się, ze nie ma na nich żadnych kolorów – jedynie odcienie bieli i szarości. Na tle czarnego tła rysowała się nieznacznie postać mgławicy. Ten widok zaskoczył mnie, spodziewałam się bowiem czegoś zupełnie innego.

    mgławica Oriona - zdjecie przed przeróbką

Po powrocie na stronę microObservatory okazało się, ze muszę włożyć trochę pracy, aby uzyskać piękne, kolorowe zdjęcia mgławicy. Ściągnęłam więc odpowiednie oprogramowanie (oczywiście jest ono darmowe i dostępne na stronie projektu) oraz przewodnik „Creating Color Images” (Tworzenie Kolorowych Zdjęć) i zabrałam się do pracy.
Korzystając z przewodnika krok po kroku opracowywałam zdjęcia w specjalnym programie. Początki były trudne, ale praca szybko zamieniła się w dobrą zabawę.
Aby otrzymać piękne kolorowe zdjęcie musiałam:

  • regulować kontrast,
  • dopasować do siebie trzy fotografie,
  • przebarwić każde z nich na kolor odpowiedniego filtru,
  • połączyć w jedno ostateczne zdjęcie

Efekt przerósł moje najśmielsze oczekiwania. Zobaczyłam przepiękną, kolorową Mgławicę Oriona. Wyraźnie było widać jej kształt znany ze słynnych zdjęć z Teleskopu Hubble’a. Miałam swoje pierwsze własne zdjęcie wykonane za pomocą kolorowych filtrów! To niezwykłe uczucie, zwłaszcza, że nie mam odpowiedniego sprzętu (zwłaszcza dobrego teleskopu) aby robić tego typu zdjęcia samodzielnie.

    mgławica Oriona po obróbce

    mgławica Oriona - druga próba obórbki

Od tego jak dopasowałam zdjęcia i jaki kontrast ustawiłam zależał efekt końcowy: niektóre próby były niestety nieudane. Cały ten proces nie był jednak taki trudny, jak wydawał mi się na początku. Program jest prosty w obsłudze, przy tworzeniu kolejnych zdjęć czułam się już znacznie pewniej.

    Hantle

    mgławica Hantle po obróbce

    mgłaiwca laguna

    Mgławica Laguna (M8)

Oferta obserwacyjna microObservatory obejmuje oczywiście nie tyko te 4 mgławice, jednak tylko te obiekty można uzyskać w kolorze. Obserwować można również obiekty Układu Słonecznego, galaktyki i inne obiekty mgławicowe. Przygoda z microObservatory to wspaniała zabawa, polecam wszystkim miłośnikom astronomii podczas zachmurzonych nocy!
Zainteresowanych odsyłam na stronę projektu microObservatory