Nasz Jedyny Ziemski Satelita – Księżyc
Data Obserwacji: 29.08.10r. – 30.08.10 r.
Godzina Obserwacji: 23.30 – 0.30 (CEST)
Miejsce Obserwacji: Krosno, woj. Podkarpackie, Polska
Sprzęt Obserwacyjny: Lornetka 10 x 50 FOV 114m/1000m
Cel Obserwacji: Obserwacja Księżyca
29 sierpień, niedziela, dwa dni prze rozpoczęciem roku szkolnego. Postanowiłem w pełni wykorzystać koniec wakacji, tym razem na obserwacje Księżyca, naszego ziemskiego satelity.
W ten właśnie dzień zapowiadała się ciekawa konfiguracja księżyca po jego lewej stronie urzędowały Plejady – gromada otwarta, a po prawej stronie planeta Jowisz tańczyła z Uranem. Nad głową dało się zaobserwować Trójkąt Letni, a od północno – wschodniego do południowo – zachodniego krańca nieba ciągnęła się Droga Mleczna.
Księżyc z Plejadami po lewej i planetami, Jowiszem i Uranem, po prawej
(Źródło: Stellarium)
Skupmy się na Księżycu, po ulokowaniu się na miejscu obserwatorskim spojrzałem na niego przez lornetkę, zbliżał się do ostatniej kwadry. Przez moją lornetkę bardzo dobrze go widziałem szczególnie kratery przy podstawie i przy jego nieoświetlonej teraz stronie, po stronie widocznej. Mimo iż widoczna była cała jego zachodnia strona dojrzałem również część wschodniej. Od razu w oczy rzucił mi się krater Kopernik, nazwany na cześć polskiego astronoma Mikołaja Kopernika. Pod kraterem Kopernika, spektakularnie prezentował się krater Tycho. Po północno – zachodniej stronie Księżyca urzędował krater Darwina. Po zachodniej stronie Kopernikańskiego kratera znajdował się jego sąsiad – krater Kepler, w bliskiej odległości z Montes Carpatus.
| PARAMETRY KSIĘŻYCA |
| Średnica – 3475 km |
| Średnia odległość od Ziemi – 384 400 km |
| Okres obrotu wokół osi – 27,32 dób ziemskich |
|
Temperatura powierzchni – -150 do 120*C |
W centralnej części Księżyca świetnie widać było Krater Ptolemeusza. Świetnie widoczny dzięki Słońcu nachylonemu pod małym kątem przez zbliżającą się trzecią kwadrę.
Mapa Księżyca z najważniejszymi obiektami
(Źródło: news.astronet.pl)
Skupmy się nieco na historii naszego satelity. Nie wiadomo jak powstał. Najpopularniejsza teoria mówi o zderzeniu z Ziemią planetoidy wielkości Marsa. Stopione fragmenty obu ciał zostały wyrzucone w przestrzeń i utworzyły wokół młodej Ziemi pierścień materii. W miarę upływu czasu rozproszona materia zaczęła się skupiać, dając początek nowemu ciału niebieskiemu. Miejmy nadzieję że takie zderzenie nie zdarzy się ponownie
.
Powróćmy do obserwacji Po odłożeniu lornetki dał się zauważyć wyraźną różnicę z położeniu Księżyca. On wraz z Plejadami i planetami zmierzał do górowania.
Ponownie wziąłem lornetkę do ręki, opierając ją na krześle aby nie trzęsła się. Mimo iż ukazała Księżyc w powiększeniu i tak za mało bo poobserwować mniejsze kratery. Jednak wystarczająca by poobserwować morza księżycowe. Wpierw wpadło mi w oko morze deszczów zaraz nad kraterem Kopernika. Zajmował duży, wyraźny kształt. Po jego zachodniej stronie rozciągał się od północy do południa Ocean Burz zajmujący, jak później przeczytałem, powierzchnie ok. 4mln km2
Podsumowanie i wysunięte wnioski z obserwacji: Obserwacje zaliczam do udanych. Dziękuje mojemu psu Lakiemu za czuwanie przy mnie podczas obserwacji oraz czytającym za dobrnięcie do końca. Przepraszam za mało treści, moja lornetka nie dostrzega wielu atrakcji księżyca ale myślą że wypisałem największe jego atrakcję. Przepraszam również za krótki artykuł, szkoła.








Brak planu obserwacji. Poprzednia praca była znacznie lepsza. Dużo treści przepisanych nie wiadomo skąd. Przypisy!!!!!!!! Rysunek Księżyca w tak małej skali, że niewiele na nim można przeczytać – źle dobrane kolory.
Mam wrażenie, że obserwator niewiele się spodziewał, ale reszta nieba go urzekła. Kiedy dawno temu dostałem wreszcie w swoje ręce lornetkę to na nasz kochany Księżyc nie mogłem się napatrzyć. Warto było w kolejne dwa dni lub więcej, zaobserwować przemieszczanie się terminatora, lub zmiany wyglądu w ogóle. To jest kwestia zaplanowania pracy.
Piszesz:”Po zachodniej stronie Kopernikańskiego kratera” Dlaczego z wielkiej litery? I dlaczego “kratera”? Język polski rzecz trudna.
Laki jesteś wielki. Towarzysz w czasie obserwacji to wspaniała sprawa.
Hmmmm… dla mnie głównym mankamentem jest brak planu obserwacji.
Mam wrażenie, że było to takie trochę zerknięcie i spisanie. Nie czuję tu nuty badacza. Jaki był cel tego zerknięcia? (oprócz zachwytu co zazwyczaj jest wystarczającym celem)
Przykładowo – za pomocą lornetki i mapy nieba możesz odszukiwać po kolei coraz trudniejsze obiekty (np mniejsze morza i zatoczki) żeby sprawdzić rozdzielczość lub bardziej ogólnie możliwości sprzętu. Później przy innym instrumencie optycznym masz punkt odniesienia – wiesz co widzisz więcej.
Ale to takie tam tylko przemyślenia…
pozdr
R
Mimo, iż dysponowałeś tylko lornetką to ładnie opisałeś całą obserwację. Razi mnie jedynie trochę kompozycja pracy i brak płynnych przejść pomiędzy poszczególnymi myślami… tzn. np. piszesz o katerze Ptolemeusz, a w następnym akapicie nagle o historii Księżyca, po czym wracasz ponownie do opisu obserwacji.
W podsumowaniu i wyciągniętych wnioskach raczej brak tych wniosków, ograniczyłeś się do 3 słów “Kolejne obserwacje udane”… wysil się odrobinę bardziej.
Pozdrawiam
KK
Dziękuje że praca się podoba. Poprawiłem co proponowałeś tak aby nie popsuć reszty. Zastanowię się co napisać zamiast “Kolejne obserwacje udane”, myślę że wieczorem będzie to zmienione.