Dzisiaj, to jest 11 sierpnia, pogoda pozwoliła na obserwacje największej planety Układu Słonecznego – Jowisza.

—————————————————————————————————-

Czas i data obserwacji: 0:44 UT – 1:33 UT, 11.08.2010

Miejsce obserwacji: Piasutno (warmińsko – mazurskie), 53°36’39.463″ N, 21°12’30.229″ W

Sprzęt: Lornetka 10×50 i Synta 8″ (obserwacje okularem 10mm; pow. 120x)

Seeing: 6/10 (ocena subiektywna)

Jasność graniczna (LM): ok. 5,60m

Zachmurzenie: początkowo lekkie, po ok. godzinie niebo bezchmurne

Obserwacje: Jowisz widoczny ok. 45° nad horyzontem. Wybrałem specjalnie tak późną porę, aby Jowisz wysoko wspiął się nad horyzont i był lepiej widoczny (jak wiadomo obiekty znajdujące się nisko nad horyzontem są często “zamazane”). Na początku obserwacji widać było lekkie halo wokół Jowisza. Przez lornetkę 10×50 widać (na granicy wzroku, ponieważ zdolność rozdzielcza mojej lornetki wynosząca 2,76 sekundy łuku , nie pozwala na wnikliwsze i bardziej dokładne obserwacje satelitów gazowego olbrzyma – Jowisza) 3 księżyce.  Po spojrzeniu przez okular 10mm wyraźnie widać 1 ciemny pas w atmosferze (drugiego pasa – “majtek Jowisza :D ” rzeczywiście nie ma! Jowisz stracił więc 1 pas…). Poniżej ciemnego pasa widać jeden cienki pas o takim samym kolorze. Wielkiej Czerwonej Plamy niestety nie było widać… 4 najjaśniejsze księżyce (Io, Europa, Ganimedes, Kallisto) bez problemu widoczne. Ponadto w trakcie obserwacji o godzinie 2:39 czasu lokalnego zobaczyłem wysoki snop światła na zachodzie. Najprawdopodobniej było to światło zodiakalne (!). Coś niesamowitego… Postaram się tą informację zweryfikować i ewentualnie opiszę ją w zadaniu o zjawiskach atmosferycznych.