Dnia 12 sierpnia 2010 roku nocne niebo było lekko przesłonięte chmurami i jakiekolwiek obserwacje były uniemożliwione. Jednak niedługo po północy chmury zaczęły się rozchodzić ukazując piękno nocnego nieba. Postanowiłem tę okazje wykorzystać i przeprowadzić obserwacje Perseidów, najliczniejszego roju na Polskim niebie.

Krótka wzmianka o Perseidach:  Rój ten pochodzi od komety Swift-Tuttle, która w swym obiegu wokół Słońca przecina ziemską orbitę. Aktywny jest pomiędzy 17.07 i 24.08, a jego maksimum jest w dniu 12.08. Promień radiantu wynosi 5ºi znajduje sie w gwiazdozbiorze Perseusza, a same meteory poruszają się z prędkością 59 km/s.

W noc z 12/13 sierpnia współrzędne radiantu wynosiły: α = 47º i δ = 58º. Jednak centrum obserwowanego przeze mnie pola znajdowało się w gwiazdozbiorze Kasjopei. Obserwacje rozpocząłem o godzinie 22:40, a zakończyłem o 01:15 (czasu uniwersalnego UT). W tym czasie z powodu pasma chmur przechodzącego przez radiant przerwałem obserwacje na 15 min o godzinie 00:00. W tabeli zamieściłem przedziały czasowe (co 20 min), zachmurzenie, jasność w magnitudo i liczbę zaobserwowanych zjawisk zarówno z roju Perseidów jak i meteorów sporadycznych nienależących do żadnych rojów. Najjaśniejsze obiekty jakie zauważyłem miały jasność około -2 magnitudo.

Tabela aktywności Perseidów

Pomimo nie najlepszych warunków  obserwacyjnych (niska widoczność graniczna) jestem zadowolony ze swoich obserwacji. Tu przeszkadzała mi najbardziej pobliska ulica, a do najbliższego miejsca w żadnym stopniu musiałbym się kawałek przejść. Mimo wszystko nie uważam swojego czasu za zmarnowanego.