Witam,
W tym roku jak i rok wcześnie uczestniczyłem w obozie PKiM-u, który to odbył się w niewielkiej miejscowości koło Kraśnika czyli w Urzędowie. Obóz miał na celu zaznajomienie się z technikami obserwacji meteorów.
W pierwszą noc po przyjeździe do Urzędowa nie było pogody więc odsypialiśmy długą drogę. Dopiero drugiej nocy tj 8/9 sierpnia pogoda dopisała. Warunki do obserwacji wspaniałe, niebo bardzo ciemne u niektórych obserwatorów dochodziło do 7.5 mag, tylko od południa była widoczna dość duża łuna od Urzędowa i Kraśnika. Ubrani w ciepłe ubrania poszliśmy na nasze pole obserwacyjne znajdujące się w śród bujnych krzaków malin, smacznych malin. W tą noc skierowany byłem na południowy-wschód więc po prawo łuna a po lewo znajdował się radiant perseidów. W moim przypadku widoczność sięgała ok 6.2 mag więc nieźle. Nocka nie obfitowała w jasne zjawiska. W sumie złapałem ok 26 perseidów jest o wynik słaby, ale nie liczy się ilość tylko jakość ok 00:00 (22:00 UT) niebo rozświetlił krótki bolid -4 mag. z roju perseidów. Na drugi dzień spisaliśmy raporty i wysłaliśmy do IMO.net aby i także moja obserwacja miała wartość naukową.
Następna pogodna noc nadarzyła się 10/11. Zasięg graniczny poprawił się do ok 6.28 mag. więc teoretycznie powinno być więcej widać. Niestety teorie są jakie są i zobaczyłem tylko 23 perseidy. Ogólnie nie byłem zadowolony z obserwacji i czekałem z niecierpliwością na maksimum. 
Noc z 11/12 była dla mnie ostatnim treningiem przed maksimum, podczas obserwacji dało się odczuć iż znacznie więcej jest perseidów. Kierunek w którym patrzyłam to północny zachód więc zjawiska które się pojawiały były raczej dość długie. Perseidów naliczyłem aż 49 w tym jasnego -2 mag. więcej możecie przeczytać w raporcie. 
W końcu nadeszła oczekiwana przez wszystkich noc maksimum.. Prognozy mówiły iż kulminacja nadejdzie nad ranem lub rano, czyli w ciągu nocy będzie coraz więcej widać perseidów. obserwacje troszku utrudniały z wieczora chmurki które zmusiły mnie do 15 minutowej przerwy w obserwacjach. Kierunek w którym patrzyłem tej nocy to południowy-zachód. Noc przytłaczała ilością i jasnością zjawisk. Złapałem ok 100 perseidów w tym bolidy -5 mag. z fajowymi dwoma rozbłyskami, – 3 mag. oraz 3 po -2 mag.
Jak się później okazało maksimum przyszło wcześniej niż prognozowano
Kolejne noce już tak bardzo nie obfitowały w ilość zjawisk.
Dla rozluźnienia: jak zawsze przy grupowych obserwacjach pojawia się mało znany (nie którym za dobrze) rój czerwonych meteorów zwanych Kiepidami:-) (nazwa pochodzi od kiepa czy peta rzucanego przez nałogowego obserwatora) Dają one częste spadki a ich radiant przesuwa się z nocy na noc na tle obserwatorów.
Podsumowując moje obserwacje w Urzędowie z których jestem bardzo zadowolony i tak wg IMO.net złapałem 264 meteory z roju Perseidów i zrobiłem nieco ponad 27 godzin czasu efektywnego obserwacji.
Zachęcam wszystkich do obserwacji meteorów, jest to bardzo fajna sprawa ponieważ nie trzeba mieć żadnego sprzętu tylko dużo cierpliwości. Na stronie PKiM.org możecie przeczytać jak prawidłowo przeprowadzić obserwacje aby maiła wartość naukową.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych obserwacji Jakub M.
P.S w załącznikach dodałem swoje raporty IMO jak naruszają regulamin proszę je usunąć!!







Jedno co razi w tekście to stosowany język. Praca traci bez potrzeby na wartości. A szkoda. Zamiast linków graficznych wystarczyły tekstowe.Wydaje mi się, że przyjęty w konkursie mechanizm blogu, ma za zadanie ułatwić wszystkim umieszczanie prac w serwisie. To dobry mechanizm, choć ma swoje ograniczenia. Warto jednak popracować nad dobrym tekstem, który odda sukces pracy obserwatora i pokaże jego najlepsze strony.
Autor po raz kolejny udowadnia, że nie od razu trzeba biec do sklepu po teleskop by czynnie uprawiać astronomię. To ważne bo w dzisiejszych czasach wielu przechodzi z wiedzy na gadżetomanię – większy, z komputerem i CCD, to dla niektórych podstawa, bez której nie daje się tym zajmować, a tu okazuje się, że tak nie musi być.
Brawo za wytrwałość w obserwacjach. Zebranie licznego materiału obserwacyjnego i praca w grupie to cenna umiejętność. Widać przy tym ile to kosztuje pracy, ale również jak wiele daje satysfakcji.
Kolejne potwierdzenie, że obozy dla miłośników to bezcenny sposób na wiedzę i wspaniały cel wakacji.
Fajny opis, widać, że się trochę napracowałeś, ale powinieneś częściej zaglądać choćby tu: http://so.pwn.pl
“Kierunek w którym patrzyłam to północny zachód…” – też przydałoby się poprawić.
Jednak to, za co otrzymujesz u mnie minusa, to zdanie “Noc przytłaczała ilościom i jasnościom zjawisk”.
W sumie pisałem to dość szybko i nawet nie miałem czasu sprawdzić błędów, następnym razem przyłożę do tego większą uwagę.