Aktywność naszej najbliższej gwiazdy zmienia się okresowo (średnio co 11 lat obserwujemy maksimum aktywności Słońca). Wtedy to część pola magnetycznego wynurza się na powierzchnię, powodując wzrost aktywności magnetycznej. Jednym z jego przejawów jest większa ilość obszarów aktywnych widocznych na tarczy Słońca. Powstają one na skutek wynurzania się sznurów pola magnetycznego na powierzchnię Słońca. Sznury pola magnetycznego jeszcze przed przedostaniem się na powierzchnie rozrywają się na rurki, przez co na tarczy Słońca (w miejscach gdzie skupiły się większe fragmenty sznura) możemy obserwować plamy. Te twory posiadają silne, pionowe pole magnetyczne, które utrudnia konwekcję, dlatego centrum plamy jest ciemne i nie powstają tam granulacje, czyli komórki plazmy. W takich miejscach ilość energii docierającej do powierzchni jest mniejsza o prawie 80%).
Plamy mają niejednorodną budowę. Nawet na moich zdjęciach łatwo jest zaobserwować, że składają się one z dwóch obszarów, umiejscowionego w środku cienia i jaśniejszego półcienia znajdującego się na obrzeżach plamy. Tą swoistą ramkę tworzą wydłużone komórki konwekcyjne plazmy, które przez swój kształt nazwano włóknistymi. Wewnętrzna warstwa czyli cień ma temperaturę około 4000 K, a półcień czyli włókna 5300 K. Dla przypomnienia temperatura powierzchni Słońca czyli fotosfery to 6000K. W fotosferze można łatwo zaobserwować granulacje, czyli komórki konwekcyjne plazmy. Kiedy przyjrzymy się powierzchni Słońca na moim zdjęciu można je zauważyć.

Teraz trochę o moich zdjęciach:) 7 sierpnia o godzinie 14:24, będąc uczestnikiem obozu astronomicznego organizowanego przez MOA, sfotografowałam Słońce widoczne nad niebem Lewałdu Wielkiego. Użyłam do tego celu aparatu Canon EOS D300, który za pomocą przejściówki połączyłam z 10 calowym Newtonem. W ten sposób umieściłam aparat w miejscu okularu, co umożliwiło mi zarejestrowanie wyglądu tarczy Słonecznej. Są na niej widoczne trzy obszary aktywne 1092, 1093 i 1095. Urzeczona wyglądem plam postanowiłam przyjrzeć się im z bliska. Aby wykonać dokładniejsze obserwacje plam użyłam soczewki Barlowa, którą ulokowałam między aparatem a teleskopem. Tak wykonane zdjęcia umieściłam w lewym górnym rogu wcześniejszej fotografii.
Oczywiście teleskop chroniłam filtrem wykonanym z foli mylarowej.